Ból głowy i brak energii – opis przypadku.

Terapia manualna i neurologia funkcjonalna w praktyce bólu głowy

Zapraszam do lekturki o bardzo ciekawych efektach, które udało się osiągnąć za pomocą terapii manualnej, neurologii funkcjonalnej i metody P-DTR (Proprioceptive – Deep Tendon Reflex).

Dziś chcę podzielić się z Wami ciekawym przypadkiem 30-letniej pacjentki, która przez pięć długich lat zmagała się z uporczywym bólem głowy🤕. Ta historia jest dowodem na to, że zaufanie między pacjentem a terapeutą to klucz do sukcesu🔑, nawet w przypadkach, gdy objawy czasami potrafią postawić nam kłody pod nogi.

Pacjentka trafiła do mnie z polecenia, była już na tyle zmęczona objawami, że była gotowa podjąć jakąkolwiek próbę działania, byle pozbyć się tych dolegliwości.

Gdy objawy nie ustępują, a badania nic nie wykazują

Ból zaczynał się z tyłu głowy, przechodził lewą stroną do ucha i żuchwy, dochodziło też do drżenia lewej powieki. Zdarzało się, że objaw promieniował do lewej ręki. Dodatkowo odczuwała bardzo duży spadek energii. Nawet, jak starała się dłużej spać, to budziła się zmęczona. Z różnym nasileniem trwało to ponad 5 lat!

Była badana oraz diagnozowana przez wielu lekarzy. Niestety niczego konkretnego nie mogli ustalić, bo wszystkie wyniki badań były w normie. Pomimo tego, że ból głowy uniemożliwiał jej normalnie funkcjonowanie, to poza wdrożeniem silnych leków p/bólowych, które nie wpływały znacząco na jej objawy, została pozostawiona sama sobie.

Przebodźcowany układ nerwowy – ukryta przyczyna dolegliwości – pierwsza wizyta

Poza szczegółowym wywiadem oraz badaniem które wykonałem, udało się ustalić kilka ważnych rzeczy. Jedną z nich był fakt, że jej układ nerwowy był mocno przebodźcowany. Była w stanie tzw. globalnej hipertonii – wszystkie mięśnie w ciele były nadmiernie napięte, mózg z jakiegoś powodu nie pozwalał im się rozluźniać.

Wystarczyło przepłukanie ust wodą i oczyszczenie kubków smakowych zmieniało ten stan. Dzięki tej informacji wiedziałem, że to przebodźcowanie układu nerwowego jest powiązane z jedzeniem. Oprócz tego opracowałem kilka miejsc, które wpływało na osłabienie mięśni odcinka szyjnego.

Wpływ produktów spożywczych na układ nerwowy – druga wizyta

Podczas drugiej wizyty przeprowadziłem protokół pokarmowy w celu określenia, które produkty spożywcze negatywnie oddziałują na jej układ nerwowy. Poza tym, przekazałem jej namiary na dietetyka oraz kilka wstępnych zaleceń i wskazówek żywieniowych.

Stymulacja nerwu trójdzielnego i dodatkowego – efekty terapii – trzecia wizyta

Trzecia wizyta była bardzo intensywna. Pracowałem przede wszystkim nad stymulacją nerwów czaszkowych – trójdzielnego, którego podrażnienie może tłumaczyć ból w obszarze stawu skroniowo-żuchwowego, ucha i drżenie powieki, oraz nerwu dodatkowego, który unerwia mięsień MOS oraz czworoboczny, a jego dysfunkcja może przyczyniać się do bólu potylicy oraz objawów promieniujących do kończyny górnej.

Poprawiłem także aktywność głębokich mięśni zginających szyje, a także pewne odruchy związane z ruchem gałek ocznych – odruch optokinetyczny.

FEEDBACK
Przed czwartym spotkaniem dostałem wiadomość, że objawy początkowo się wyciszyły, ale z dnia na dzień ból głowy się pogarszał, tyle że w innych miejscach i jest inaczej odczuwany.

To jest dla mnie bardzo ważna informacja, ponieważ stymulując układ nerwowy doprowadzamy do pewnych zmian i czasami dzieje się właśnie tak, że dolegliwości zaczynają się zmieniać i mają inny charakter.

W takim przypadku potrzeba kolejnej wizyty, aby ustalić źródło obecnych problemów i je usunąć, aby adaptacja mogła postępować bez “przeszkadzajek”.

Znaczenie pracy z mięśniami dna miednicy i narządami wewnętrznymi – czwarta wizyta

Pacjentka przyszła do mnie na tyle zmęczona objawami, że w zasadzie była blada i totalnie bez energii.
W trakcie wizyty skupiłem się na kolejnych elementach układanki. Tym razem najwięcej pracy musiałem wykonać w obszarze brzucha, mięśni dna miednicy oraz narządów wewnętrznych.

Niesamowite było w trakcie to, jak po usunięciu kolejnej dysfunkcji pacjentka zaczynała nabierać kolorów i powiedziała mi, że ból z którym dzisiaj przyszła całkowicie minął! Mimo wszystko staram się studzić swój entuzjazm, aż do momentu informacji czy te efekty utrzymują się przez kolejne dni – na szczęście tak też było!

Podsumowanie: kluczowe znaczenie zaufania i współpracy

Warto pamiętać, że powrót do zdrowia do proces. W przypadku mojej pacjentki, gdzie jej zaangażowanie, jakim było wykonywanie specyficznych ćwiczeń oraz zmiana nawyków żywieniowych, było niezwykle ważne!

Ta historia jest dowodem na to, że zaufanie pomiędzy pacjentem a terapeutą to klucz do sukcesu, nawet gdy objawy czasami się nasilają.

Zdarzają się czasem bardzo niecierpliwie osoby, które oczekują magicznych efektów już po jednej wizycie. Bywa i tak, jednak częściej potrzebujemy spotkać się więcej niż raz, aby wesprzeć organizm w leczeniu i pozbyć się objawów.

Jeremiasz.