Stretching – czy na pewno działa tak, jak myślisz?

Dlaczego się rozciągamy – co chcemy osiągnąć?

Nadal uważa się, że stretching to sposób na zwiększenie elastyczności mięśnio-powięziowej poprzez stałe rozciąganie tkanek. Tymczasem badania sugerują, że to nasz mózg i układ nerwowy grają tu pierwsze skrzypce!

Receptory w mięśniach i powięzi, tj. narządy ścięgniste Golgiego stale przekazują informacje do układu nerwowego, chroniąc nasze ciało przed nadmiernym rozciągnięciem i ewentualnymi urazami. To jakby wewnętrzny system ostrzegawczy naszego organizmu!

Stretching a układ nerwowy – czego nie widać gołym okiem

Reguluje funkcje ciała niezależnie od naszej świadomej kontroli. Składa się z dwóch części: współczulnej, odpowiedzialnej za mobilizację w reakcjach stresowych (walka lub ucieczka), i przywspółczulnej, która działa na zasadzie relaksacji i regeneracji.

Kontroluje funkcje takie jak rytm serca, oddychanie, trawienie, funkcje hormonalne i reakcje na stres. To nasz wewnętrzny regulator, który pracuje niezależnie od naszej świadomej kontroli, utrzymując równowagę wewnętrzną organizmu.

Unerwienie powięzi

Tkanka powięziowa jest bardzo bogato unerwiona. Oprócz nerwów czuciowych i ruchowych, jest unerwiona także przez nerwy autonomiczne, w tym przez współczulny układ nerwowy.

Włókna współczulne regulują wiele funkcji w organizmie, a ich obecność w powięzi sugeruje możliwość wpływu na reakcje tkanki na stres oraz funkcjonowanie tej tkanki podczas różnych stanów emocjonalnych.

Co z wpływem emocji na nasze ciała?

Stres emocjonalny może wpływać na funkcję powięzi poprzez aktywację współczulnego układu nerwowego. To aktywowanie może spowodować napięcie i zagęszczenie tkanki powięziowej.

W odpowiedzi na stres, układ współczulny może wywołać reakcje fizjologiczne, prowadząc do skurczu mięśni i wzmożonego napięcia w tkance mięśniowo-powięziowej.

To zagęszczenie i zwiększone napięcie mogą prowadzić do dyskomfortu, ograniczenia ruchu i wpływać na ogólną elastyczność ciała.

Warto zauważyć, że w momencie, gdy jesteśmy pod wpływem znieczulenia ogólnego nasze ciała stają się niesamowicie elastyczne. To potwierdza, że nasze zdolności ruchowe są mocno skorelowane z naszym układem nerwowym.

Dlatego kiedy rozciągasz się podczas treningu, pamiętaj, że to nie mechaniczne wydłużanie mięśni, ale przede wszystkim dialog z twoim układem nerwowym.

Dlaczego rozciąganie boli – co mówi nauka?

Stretching może pozytywnie wpływać na elastyczność poprzez stymulację receptorów nerwowych, które informują układ nerwowy o zakresie ruchu.

Charakterystyczny dyskomfort podczas rozciągania, jest odpowiedzią naszego mózgu na otrzymane sygnały z receptorów nerwowych.

Jednak po chwili rozciągania możemy pogłębić ruch bez odczucia bólu, dzięki reinterpretacji sygnałów przez nasz mózg, który dostrzega, że nie grozi nam uszkodzenie lub zerwanie mięśni.

Czy warto się rozciągać?

Poprzez regularne rozciąganie można poprawić zakres ruchu, zmniejszyć napięcie w mięśniach oraz wpłynąć na komfort i funkcjonalność ciała.

To może przyczynić się do lepszej postawy, elastyczności i ogólnej sprawności fizycznej oraz unikania kontuzji.


Jeremy.

Źródło:

https://www.frontiersin.org/articles/10.3389/fnana.2022.981426/full