
Tatuaż powodem dolegliwości bólowych
Na wstępie
Tatuaż, choć jest wyrazem indywidualności, może wpływać na nasze ciało w sposób, o którym często nie myślimy. Przede wszystkim, warto pamiętać, że tatuaż to nic innego jak blizna, która musi się wygoić.
Podczas procesu gojenia, Twoje ciało przechodzi przez stres, podobny do tego, który towarzyszy gojeniu blizn po operacji czy urazie.
To może mieć negatywny wpływ na komunikację nerwowo-mięśniową, co prowadzi do przeciążeń mięśniowych. Terapia manualna, metoda P-DTR i neurologia funkcjonalna, to narzędzia dzięki którym możemy odzyskać w pełni poprawne napięcie mięśniowe.
Tatuowanie
Dodatkowo, samo tatuowanie to proces bolesny, trwający kilka godzin, który uwrażliwia układ nerwowy w miejscu tatuażu.
Następnie, Twój mózg może automatycznie unikać obciążania obszaru tatuażu, co prowadzi do kompensacji i przenoszenia napięć na inne mięśnie.
Dlatego też, objawy mogą pojawić się nawet po wielu miesiącach lub latach po wykonaniu tatuażu.
Kompensacje – zmiana napięcia mięśni
W praktyce gabinetowej bardzo często muszę usuwać dysfunkcje receptorowe z tatuaży, które są powiązane z występującymi objawami u moich pacjentów.
Objawy te mogą dotyczyć nie tylko miejsc blisko tatuażu, ale również odległych części ciała.
Na przykład, tatuaż na przedramieniu może wywołać dolegliwości w nadgarstku, łokciu czy barku, ale również może wpłynąć na napięcia w kręgosłupie, biodrach, a nawet w stopach.
Podsumujmy.
Warto więc pamiętać o tym aspekcie i być świadomym potencjalnych skutków ubocznych tatuażu dla naszego ciała.
Na szczęście, dzięki odpowiednio wykonanej stymulacji tatuażu, za pomocą metody P-DTR (Proprioceptive-Deep Tendon Reflex), możemy pozbyć się na nim podrażnień, a co za tym idzie, poprawić komunikację nerwowo-mięśniową i przywrócić prawidłową stabilizację ciała.
Mówię to też z autopsji, bo sam jestem troszkę pokolorowany i z pomocą znajomych terapeutów metody P-DTR, usuwaliśmy dysfunkcję receptorowe na moich dziarkach.
Miłego, Jeremy.🙃
