Upadki wspinaczy – konsekwencje i podejście terapeutyczne

Dlaczego upadki podczas wspinaczki mogą prowadzić do przewlekłych problemów?

Zapraszam do lektury w której opisałem efekty uzyskane za pomocą metody P-DTR (Proprioceptive – Deep Tendon Reflex) i terapii manualnej u pacjenta z silnym bólem odcinka szyjnego, promieniowaniem do łopatki i znacznym ograniczeniem ruchomości.

Wspinaczka to świetna aktywność, która wymaga nie tylko siły fizycznej, ale także skupienia i umiejętności przewidywania ruchów. Jednym z ważniejszych elementów wspinaczki jest zdolność do radzenia sobie z upadkami. W końcu każdy wspinacz czasami spada – nawet ci najbardziej doświadczeni🤷‍♂️.

Dzisiaj opisze przypadek wspinacza, który doznał urazu po upadku na plecy, a że w boulderingu są one nieuniknione, to też nauka upadania jest dość istotna. Niemniej jednak, pomimo doświadczenia wspinacza, mogą wydarzyć się mocniejsze upadki, które spowodują wiele podrażnień i doprowadzą do silnych objawów bólowych😫.

Ból i ograniczenie ruchomości odcinka szyjnego

Objawy z jakimi zgłosił się do mnie wspinacz, to silny ból odcinka szyjnego z dużym ograniczeniem ruchomości. Skłon boczny w lewo był w zasadzie niemożliwy, już po delikatnym przechyleniu głowy nasilał się bardzo mocny ból, który promieniował do łopatki. Poza tym, to każdy pozostały ruch głową był ograniczony, także nasilał ból, ale nie tak jak skłon w lewo😬.

Jego dolegliwości zaczęły się w niedziele rano, a upadek na plecy zaliczył w sobotę podczas treningu🧗‍♂️. Spotkaliśmy się we wtorek i zaczęliśmy pracę nad odzyskaniem ruchomości oraz złagodzeniem objawów z którymi się zgłosił.

Terapia manualna i neurologia funkcjonalna w leczeniu skutków upadków

Opracowałem kilka dysfunkcji receptorowych w okolicy kręgosłupa szyjnego i piersiowego, które pozwoliły poprawić ruchomość skłonów bocznych i rotacji oraz ustabilizować łopatki. Dalej skupiłem się nad aktywacją mięśni zginających odcinek szyjny, co ciekawe w te dysfunkcję zaangażowany był ruch oczu 👀 – poprawiając ich funkcję, poprawiliśmy stabilizacje szyi.

W trakcie wizyty, która trwała dłużej niż zwykle (1.5h), udało się znacznie odzyskać ruchomość odcinka szyjnego oraz ustabilizować łopatki. Próba sprowokowania bólu poprzez różne testy i ruchy była zniwelowana do poziomu 2/10 w skali bólu, a zaczynaliśmy od bólu 10/10🤯.

Dzień po wizycie dostałem wiadomość od pacjenta, że po przespanej nocy nie czuje już prawie żadnego napięcia w plecach i szyi🥳.

J.🙃