Zaskakujące efekty terapii

Case study: jak praca na receptorach zmieniła funkcję obręczy barkowej, szyi, klatki piersiowej oraz twarzy.

Pacjentka od roku zmagała się z bólem odcinka piersiowego i klatki piersiowej przy głębokim wdechu, trudnością w obracaniu się w nocy i bólem przy unoszeniu prawego barku.

Do tego migreny od dzieciństwa, uczucie gorącej twarzy, “dudnienie” w głowie, sztywność szyi i trudność z utrzymaniem głowy w pionie.

Pierwsza wizyta

Objawy z wywiadu:

  • migrenowe bóle głowy, ostatnio rzadziej, ale wciąż 1–2 epizody miesięcznie
  • bóle podpotyliczne po stronie lewej
  • uczucie gorącej twarzy
  • “dudnienie” i pulsowanie w głowie
  • sztywność szyi i trudność z utrzymaniem głowy w pozycji wyprostowanej
  • ból przy głębokim wdechu
  • ból podczas ruchów obręczy barkowej
  • problem z leżeniem na brzuchu

Diagnostyka i terapia

Badanie wykazało zaburzenia pracy mięśni stabilizujących odcinek szyjny oraz obręcz barkową.

Źródłem tych niestabilności były:

  • blizny po cięciach cesarskich
  • okolica pooperacyjna tarczycy
  • dolne zęby (receptory zębów często wpływają na stabilizację odc. szyjnego)

Dysfunkcyjny nerw trójdzielny po stronie lewej, powiązany ze starym uszkodzeniem stawu skroniowo-żuchwowego po tej samej stronie.

Ból przy wdechu wynikał z podrażnienia receptorów wewnątrzstawowych odcinka szyjnego.

Uzyskane efekty

Od razu podczas wizyty pacjentka zgłosiła:

  • większy luz w odcinku szyjnym
  • brak bólu przy podnoszeniu prawego ramienia
  • głęboki wdech już nie powodował dolegliwości

Co ważne — nie pracowaliśmy manualnie nad rozluźnianiem mięśni, tylko nad ich komunikacją z układem nerwowym.

Po 3 tygodniach:

  • pełny wdech bez bólu
  • dużo łatwiej utrzymać głowę w pionie
  • przełykanie śliny stało się swobodniejsze
  • brak bólu głowy i uczucia “gorącego napływu” na twarz
  • możliwość leżenia na brzuchu

Zatrzymany schemat

Po pierwszej wizycie pacjentka ani razu nie doświadczyła bólu głowy ani napływającego gorąca na twarz.

Co ciekawe, pojawiało się jedynie lekkie „echo” tego wcześniejszego stanu — takie subtelne wrażenie, które zwykle poprzedzało pełne rozwinięcie się objawów.

Tym razem jednak reakcja nie postępowała dalej, jakby układ nerwowy w końcu przestał uruchamiać dobrze znany, problematyczny schemat.

Druga wizyta

Zostało jeszcze uczucie blokowania po prawej stronie odcinka piersiowego – głównie rano, lecz znacznie mniej niż przed 1. wizytą.

Kontynuowaliśmy pracę nad napięciem mięśni brzucha, klatki piersiowej i lewej strony odcinka szyjnego.

Stymulacja dotyczyła receptorów w okolicy krtani i zębów, oraz ruchomości gałek ocznych – w tym nerwów czaszkowych.

Podsumowanie

Ten przypadek bardzo dobrze pokazuje, jak dawne operacje i urazy, oraz zabiegi stomatologiczne mogą zaburzać komunikację nerwowo-mięśniową i prowadzić do objawów w zupełnie innych częściach ciała — od bólu głowy, przez ból wdechowy, aż po blokadę odcinka piersiowego.

Dzięki metodzie P-DTR mogliśmy znaleźć źródło tych zaburzeń, a nie jedynie pracować na objawach.

Nie rozluźnialiśmy napiętych mięśni — tylko przywróciliśmy ich prawidłową komunikację.

A to często zmienia wszystko.

Umów wizytę.